sobota, 16 kwietnia 2016

"Pachnidło. Historia pewnego mordercy" P. Suskind RECENZJA

  Wczoraj powinny być bookspiracje, ale że dawno nie było recenzji, poczekają dzień lub dwa. Dlatego zapraszam na recenzję przedziwnego Pachnidła urzekającego od pierwszej do ostatniej strony.


Kto z was oglądał film Amelia, wie co znaczy specyficzny francuski czarny humorek. Książka ta niesamowicie ten film mi właśnie przypomina, a to za sprawą, po pierwsze, tego humoru właśnie no i specyficznego i kontrowersyjnego języka. Cała książka to krótkie zdania, mało dialogów, dużo przemyśleń i wewnętrznych przemyśleń i obrazów bohatera. Nie każdemu może to odpowiadać, ale dla mnie to sztuka ogromna, a Suskind poradził sobie znakomicie.

Po tytule możemy się spodziewać krwistego kryminału, ale takowego nie dostaniemy. Tak naprawdę tylko jedno morderstwo zostało w książce opisane, bo większość fabuły skupia się na tym, co najważniejsze - zmyśle węchu. Bo wokół niego wszystko krąży, co autor daje nam łatwo zauważyć - każdy inny wątek kończony jest zaraz po tym, jak przestał mieć jakieś znaczenie dla bohatera. Szybko poznajemy końcówkę życia tej bezużytecznej postaci, po czym pozbywa się jej w iście Marquezowskim stylu. Bowiem Garcia Marquez wraz ze swymi Stoma latami samotności to autor, o którym myśli się przez całą książkę.

Przykład? Nie ma problemu.


Jak już wspomniałam, zamiast dialogów i bogatych dialogów dostajemy niesamowicie rozbudowany świat wewnętrzny. Siedzimy w głowie Jana Baptysty i nie mamy możliwości z niego uciec. Bohater to niesamowity człowiek, który czuje, widzi i żyje węchem i zapachami. Sam zapachu nie posiada, więc postanawia stworzyć woń doskonałą, pod wpływem której ludzie będą go wielbić i kochać, nie wiedząc do końca dlaczego. By stworzyć pachnidło doskonałe, potrzebuje najpiękniejszego zapachu świata - zapachu dziewicy.

Niesamowita opowieść o niezwykłości i o szaleństwie, którą naprawdę warto poznać, choćby ze względu na specyficzny język.
Poza tym, ekranizacja powieści jest doskonała. Doskonała pod względem odwzorowania książki. Na prawdę. Nie ma chyba innej takiej, co podałaby wszystkie wydarzenia dokładnie jak w pierwowzorze. Dlatego i film wam polecę (pod tym samym tytułem), bo mnie zachwycił i oczarował.

Moja ocena: 8/10